1

2

3

4

5

 

Dziecko pilotem helikoptera

Dzieci mają niewiarygodną wyobraźnie. Są w stanie stworzyć wiele rzeczy w swoim pięknym i fantastycznym świecie. Co chwile zmieniają zdanie. Raz chcą być policjantami, a za chwilę pilotami. Akurat to drugie marzenie może się spełnić, chociażby na chwilę. Dzisiaj na rynku nie brakuje zabawek, które umożliwiają dzieciom przemianę w pilota. Coraz popularniejsze stają się helikoptery RC. Posiadają one zdolność latania, a sterowanie jest zdalne. To szczyt dzisiejszej techniki. Kto by pomyślał 20 lat temu, że nasze dzieci będą mogły bawić się podobnymi zabawkami. Helikopter RC startuje pionowo. Może latać w każdym kierunku na odległość kilkunastu metrów. Nic nie łączy tak jak właśnie wspólna zabawa z dzieckiem. Ceny są różne. Najtańsze helikoptery kosztują nawet 200 złotych. To nie wygórowana cena. W zamiast zyskujemy uśmiech na twarzy dziecka. Dziecko będzie naprawdę szczęśliwe mając w kolekcji taką zabawkę. Przez chwilę będzie mogło latać i poczuć się jak pilot. Są też droższe modele. Ich cena zależy od bajerów w jakie są wyposażone. Te nowocześniejsze i droższe jednocześnie są wyposażone w lasery, więc można imitować bitwę powietrzną. To wniesie zabawę na zupełnie inny poziom. To idealny motyw, aby ojciec mógł bawić się wraz z dzieckiem. Koszt takiego helikoptera dochodzi nawet do 2 tysięcy złotych.

Puste i martwe osiedla

Dzisiaj dzieci nie wychodzą na dwór tak chętnie. Kiedyś, kilkanaście lat temu, gdy tylko pojawiło się słońce, dzieci jak jeden mąż wychodziły nad dwór, aby bawić się z innymi. Zabawy były różne, ale ważne, że na świeżym powietrzu. Dzieci grały w 2 ognie. Nic tak nie integrowało małej społeczności jak ta gra. Każdy uważał, aby nie dać trafić się piłką. Był to obciach. Natomiast ten, kto trafił natychmiast zyskiwał w oczach innych dzieci. Pałka, zapałka, 2 kinie, kto nie szuka ten kryje. Tak rozpoczynała się gra w chowanego. Polega na tym, że zamknięciu oczów oraz odliczeniu do 100. W tym czasie inni się chowają, a natomiast liczący musi ich znaleźć. Każdy biorący udział w tej zabawie prześcigał się w znalezieniu jak najlepszej kryjówki. Dzisiaj już tego nie ma. Gdy wyjrzy się przez okno w środku lata osiedle będzie puste. Dzieci wolą teraz grac na komputerach albo konsolach. To straszne. Dzieci potrzebują ruchu. Inaczej nie będą posiadały odpowiedniej koordynacji ruchowej. Co więcej permanentne granie w gry komputerowe sprzyja otyłości, a to jest coraz większy problem polskich dzieci. Brak ruchu plus uboga dieta powoduje, że dzieci stają się coraz grubsze. Nie tylko tyją, ale spada ich inteligencja. Dzieci mogłyby grać w rozmaite gry logiczne wraz z rodzicami. Jednak dzisiaj nikt nie ma na to czasu.

Szmaciane lalki kiedyś

Każdy rodzic pragnie dla swojego dziecka jak najlepiej. Dlatego ciężko pracujemy, aby zapewnić im wszystko co najlepsze. Należy jednak pamiętać, że nawet najdroższa zabawka nie zastąpi ojca i matki. Dzieci potrzebują opieki, pomocy i miłości. Bez tego są nieszczęśliwe. Chcemy, aby nasze dzieci miało wszystko to, czego my nie posiadaliśmy. Teraz postęp poszedł tak do przodu, że zabawki są teraz doskonalsze. Kiedyś dzieci mogły jedynie pomarzyć o grach, komputerach, konsolach telefonach. Jak ktoś miał pistolet albo szmacianą lalkę to mógł nazwać się szczęściarzem. Dzisiaj zabawki są coraz bardziej wymyśle. Małe dziewczynki maja do dyspozycji lalki. Te oryginalne są niezwykle drogie. Można dokupić cały zestaw ciuchów dla lalek. Niektóre są droższe od prawdziwych ubrań. Gdy kupujesz taki zestaw dla swojej córki, w duchy liczysz ile musiałeś na to pracować. Jednak, gdy zobaczysz z jaką energią bawi się twoja córka i zmienia kolejne ubrania lalkom, nie myślisz o tym dłużej. Ważne, aby twoje dziecko było szczęśliwe. Są też na rynku różne imitacje niemowląt. Prócz ubrań dziecko można karmić sztucznym mlekiem. Niektóre modele potrafią płakać i sikać. Trzeba mieć do tego specjalny nocnik. To wszystko kosztuje, ale najważniejsze jest szczęście i uśmiech dziecka. Jest też wiele innych zabawek. Najważniejsze, aby zachować różnorodność.

Zabawki i ich rola

Miałeś ciężkie dzieciństwo. Nie wspominasz go dobrze. Rodziców wiecznie nie było. Ojciec pracował za granicą. Wszystko robił dla rodziny. Matka też postawiła na karierę,a ciebie odepchnęła na dalszy tor. Tłumaczyła to, że potrzebujecie pieniędzy. Tak naprawdę chodziło to, że urodziłeś się w złym momencie. Oni nie byli gotowi na ciebie. Ważniejsze dla nich były kariery oraz życie zawodowe. Poza tym mieli na głowie kredyty. Nie mogli poświęcić tobie wystarczającej uwagi. W głębi duszy kochali cie, jednak mieli problem z okazywaniem swojego uczucia. Rekompensowali swoją wieczną nieobecność najdroższymi zabawkami. Gdy zobaczyłeś niezwykle drogie auto sterowane zdalnie to myślałeś, że oczy wyskoczą z oczodołów. Byłeś szczęśliwy. Żaden kolega nie miał takiej wypasionej zabawki. Przez kilka pierwszych dni ciągle bawiłeś się nowym nabytkiem. Jednak z czasem poczułeś pustkę. Rodzice innych kolegów częściej spędzali z nimi czas. Ty rzadko przebywałeś z swoimi rodzicami. Chciałbyś bardzo pobawić się wspólnie z ojcem. Gdy był w domu ciągle narzekał i mówił, że jest zmęczony. Zamykałeś się sam w pokoju, w którym nie brakowało zabawek, ale nie było rodziców. Oni myśleli, że dali ci wszystko, a tak naprawdę nie dali nic. To smutna, ale prawdziwa historia. Nawet najlepsze zabawki nie zastąpią ojca i matki.

Jaka zabawka dla dzieci?

Nie każdy miał szczęśliwe dzieciństwo. Niektórzy wywodzą się z rodzin patologicznych. To wstydliwy temat. Nikt nie chce przyznać, że jego ojciec był alkoholikiem, a matka miała wątpliwą reputacje, ciągle przyprowadzała kolejnych wujków. Zawsze czegoś brakowało. Chodziłeś głodny, a gdy koledzy jedli kanapki na przerwach, z ust leciała ci ślina, a żołądek ulegał skurczowi. Nie miałeś najmodniejszych ubrań. Chodziłeś w potarganych spodniach, a buty były dziurawe. Gdy inni mieli komputery, najlepsze zabawki, ty nie miałeś nic. Pamiętasz wieczne awantury w domu. Ojciec bił matkę, a gdy stanąłeś w jej obranie sam dostałeś. Wieczne uczucie strachu. Obiecałeś sobie, ze jeśli kiedyś będziesz miał dziecko, zrobisz wszystko aby mu niczego nie zabrakło. Pracujesz ciężko, bierzesz nadgodziny. Wszystko, aby synowi było jak najlepiej i miał wszystko co niezbędne. Dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje zabawek. Popularne w ostatnim czasie są rozmaite klocki. Można z nich budować różne rzeczy. Zamki, bazy, stacje kosmiczne. Dzieci uwielbiają zabawki. Nie należą one do najtańszych, ale uśmiech na twarzy dziecka jest bezcenny. Możesz mu także kupić piłkę. Dzieci uwielbiają sport. To doskonała zabawa. Nic tak nie wzmaga zabawy jak odrobina niewinnej rywalizacji. Można tez kupić pistolety, strzały. Możliwości jest wiele.

Gimnazjum i okres buntu

Twoje dziecko kończy szkołę podstawową. Nawiązało wiele przyjaźni. Zdobyło wiedzę, poznało wiele cennych umiejętności. Poznało zasady jakie panują w większej grupie społecznej. Być może też zauroczyło się koleżanką z klasy lub szkoły. Teraz czas na gimnazjum. Stoimy przed tym samym wyborem jak 6 lat temu. Musimy dziecku wybrać szkołę, aby miało najlepsze szanse na rozwój. Jednak to już nie tylko nasza decyzja. Musimy liczyć się ze stanowiskiem dziecka. To nie jest dłużej nic nie rozumiejąca istota. Jest starsze. Może podejmować własne decyzje. W ograniczonym stopniu ponosi odpowiedzialność za błędne zachowania i decyzje. Przez 6 lat dziecko stworzyło głębsze relacje. Nie chce ich zrywać. Nie chce ich ograniczać. Wobec nowej szkoły ma stosunek ambiwalentny. Z jednej strony boi się nowego otoczenia, ale z drugiej jest ciekawe nowych przygód i ludzi. Wie, że zmiana szkoły jest konieczna. W końcu pisało testy pod koniec 6 klasy. Ten wiąże się także z większą samodzielnością wśród dzieci. Wchodzi ono w okres buntu. Zdolności poznawcze zwiększają się. Rodzice nie są już jedynymi autorytetami. Widzi, że rodzice kolegów pozwalają im na więcej w niektórych sprawach. Domagają się, więc podobnych uprawnień. Dziecko w tym wieku sądzi, że wszystko wie najlepiej. Wpadło w iluzje dorosłości. Ten okres występuje u każdego dziecka. Trzeba mu pomóc przez niego przejść.

Wychowani w przemocy

Przeciwieństwem bezstresowego wychowania jest użycie siły wobec dziecka. Ten model był szczególnie popularny w polskiej namiastce komunizmu. Niektórzy wychowani w takim modelu, powielali te same schematy już w demokratycznej Polsce. Kiedyś uważano, że nic tak dobrze nie wychowuje dziecka jak dobre lanie. Siłę, przemoc to były narzędzia wykorzystywane do wychowania dzieci. Dzisiaj to by nie przeszło. Uderzenie dziecka traktuje się jako przestępstwo. Kiedyś było inaczej. Jeśli dziecko było nieposłuszne, nie tłumaczyło mu się co jest złego w tego rodzaju zachowania. Od razu sięgano po pas. Dziecko się uczyło jednego. Że zachowanie A jest niepożądane, gdyż zostanie ukarane. Kolokwialnie można to nazwać nauką przez ból. Jednak to może rodzić poważne konsekwencje. Dziecko nie ma pojęcia, nie rozumie co zrobiło źle, dlaczego nie może tego robić. Dzieci bite, często mają wiele problemów. Bywają agresywnie nastawione wobec innych. Skoro one są bite, to mogą bić innych. Ten samo model wykorzystują jako dorośli. Oczywiście nie traktuje się tego jako pewnik, ale dziecko bite, będzie biło własne dzieci- to według badań i statystyk wielce prawdopodobne. Z dzieckiem trzeba rozmawiać, wskazywać autorytety tłumaczyć. Pas będzie lekarstwem wyłącznie objawowym. Nie zlikwidujemy problemu.

Konsekwencje bezstresowego wychowania

Bezstresowe wychowanie pojawiło się w psychologii stosunkowo nie dawno. Jest to jeden z najnowszych modeli wychowania dzieci. Swojego czasu miał wiele zwolenników. W Polsce ów pojęcie przywędrowało z zachodu. Zakłada, że dziecku można na wszystko pozwolić, a z czasem samo dowie się gdzie popełniło błąd. Będzie uczyło się przez empiryzm i obserwacje. Nauczy się które zachowania są nie wskazane, a które są zabronione. Często w tym modelu wychowawczym brakuje rodziców, a ich rola jest ograniczona do cichego obserwowania dziecka. Ze strony rodziców na przyzwolenie na wszystko. Czy to skuteczne? Niektórzy w to wątpią. Wielu z nas było świadkiem mniej więcej takiego wydarzenia. Młoda kobieta, koło 30 roku życia, ładnie ubrana i zadbana w restauracji przebywa z dzieckiem. Mała kreatura robi wszystko co chce. Krzyczy, szantażuje płaczem. Chce lody to musi je dostać, chce coś innego matka musi spełnić jego żądanie. Normalny rodzic natychmiast uspokoił by dziecko podniesionym głosem, nawet krzykiem. Jeśli to nie pomogło, nie wykluczone, że dziecko dostałoby ostrzeżenie w postaci klapsa. W tym przypadku kobieta albo ulega dziecku lub je ignoruje. Wg psychologów to błąd. Z czasem dziecko wcale nie pozna granic, których nie może przekroczyć. Co więcej będzie tak rozpieszczone i będzie uważać, że wszystko mu się należy.

Skutki kary cielesnej

Bezstresowe wychowanie świeże pojęcie. Ów termin pojawił się w psychologii i pedagogice stosunkowo niedawno. W tym modelu wychowawczym nie przewiduje się żadnych kar dla dzieci. Żadnej fizycznej kary, brak zabraniania czegokolwiek. Bezstresowe wychowanie powstało w odpowiedzi na kary cielesne. Kiedyś w szkołach nauczyciel wobec niesubordynacji ucznia mógł mu wymierzyć karę cielesną. Gdyby dziecko poszło na skargę do rodziców, że nauczyciel je uderzył, dostałby najprawdopodobniej drugi raz, tym razem od rodziców. Wtedy panowała inna mentalność. Dopuszczano użycie kary cielesnej wobec dziecka. Uważano, że pas czy kij to skuteczne modele wychowawcze. To rodziło głównie strach dzieci przed wykonaniem zabronionej czynności. To ślepa uliczka, gdyż dziecko nie znało konsekwencji wykonania zabronionego czynu, nie do końca wiedziało dlaczego tak jest, nie wiedziało dlaczego tego nie może zrobić. Wiedziało tylko, że jeśli to zrobi, zostanie ukarane. Ból sprawia, że dziecku skutecznie zapamiętało, że nie może. Krytycy takiego modelu mają rację. Jest bezsensu. Zwolennicy mówią, że skuteczny a tym samym uczą dyscypliny. Czy to prawda? Porównajmy to do zakuwania na pamięć. Uczysz się, wkuwasz każde słowo, ale za tydzień tego nie pamiętasz. Czy nie lepiej uczyć się czegoś ze zrozumieniem? To proste.

Jak nie wychowywać dzieci

Każdy z nas pochodzi z innej rodziny. Wpajano nam uniwersalne zasady, jednak zawsze różniły się one jakimiś drobnymi szczegółami. Niektórzy bardziej wymagali respektowania zasady A, gdy z kolei inni rodzice większy nacisk stawiali zasadę B. Różne zabiegi, ale cel ten sam. Przygotować dziecko do życia w społeczeństwie. Nie ma skutecznego modelu wychowania dziecka. Są rozmaite książki. Każdy sposób jest dobry, jeśli skuteczny. Jednak pedagodzy i psycholodzy są zgodni. Bezstresowe wychowanie nie jest dobre, tak samo jak wychowanie twardą ręką. Niektórzy rodzice byli bicie przez swoich. To ma poważne konsekwencje i wpływ na rozwój dziecka. Według empirycznych badań, dziecko, które było bite prawdopodobnie też w wychowaniu swojego potomstwa będzie stosowało przemoc. Takie dzieci nie będą was słuchały dlatego, że robią źle, będą was słuchały ze strachu przed pasem. Uderzenie dziecka w twarz może się zdarzyć. Małe dzieci czasami powodują duże problemy. Jeśli żadne słowa nie docierają trzeba użyć innych argumentów. Trzeba się jednak pilnować, aby nie przesadzi i nie stracić nad tym kontroli. Trzeba wraz z swoją drugą połówką ustalić wspólne zasady, jakich dziecko ma przestrzegać. Należy jasno określić dziecku czego oczekujecie i jakie kary przewidujecie za nieposłuszeństwo.