Wzajemne obserwowanie się

Minął pierwszy dzień szkoły. Byliście tam z swoim dzieckiem. Żadne z was za nic nie przegapiłoby pierwszego dnia w szkole waszego dziecka. W klasie było 30 dzieciaków. Wszystkie było z rodzicami. Rzuciliście spojrzenia. Nikogo nie znacie. Wasze dziecko także nie. To nowy świat, do którego dziecko musi się przystosować. Wy także. Będziecie spotykać tych ludzi na wywiadówkach. Z niektórymi być może nawiążecie głębszą relację. Być może okaże się, że niektórzy mieszkają blisko was. To nieuniknione. Wasze dziecko nawiążę relacje z innymi. Wkrótce pojawią się pierwsze prośby: czy Maciek może do nas przyjść lub czy mogę iść do domu Karoliny. Chwila co to za Maciek, co to za Karolina? Dziecko odpowie, że chodzi z nimi do szkoły. Oczywiście w trosce o bezpieczeństwo swojej latorośli, dowiecie się czegoś więcej o rodzinach innych dzieci. W końcu nie możecie pozwolić, aby dziecku coś się stało. Może ci rodzice pochodzą z patologii, a nie chcecie, aby wasze dziecko przebywało w takim środowisku. Wracając do pierwszego dnia w szkole, obserwujecie innych, czujecie na sobie wzrok innych. Wszyscy poddają się wzajemnej ocenie. To wynika z ciekawości, ale także z troski. Podświadomie zastanawiacie się z kim wasz dzieciak nawiąże lepsze relacje. Wiadomo, że nie z wszystkimi będzie się przyjaźnić.

Both comments and pings are currently closed.