Puste i martwe osiedla

Dzisiaj dzieci nie wychodzą na dwór tak chętnie. Kiedyś, kilkanaście lat temu, gdy tylko pojawiło się słońce, dzieci jak jeden mąż wychodziły nad dwór, aby bawić się z innymi. Zabawy były różne, ale ważne, że na świeżym powietrzu. Dzieci grały w 2 ognie. Nic tak nie integrowało małej społeczności jak ta gra. Każdy uważał, aby nie dać trafić się piłką. Był to obciach. Natomiast ten, kto trafił natychmiast zyskiwał w oczach innych dzieci. Pałka, zapałka, 2 kinie, kto nie szuka ten kryje. Tak rozpoczynała się gra w chowanego. Polega na tym, że zamknięciu oczów oraz odliczeniu do 100. W tym czasie inni się chowają, a natomiast liczący musi ich znaleźć. Każdy biorący udział w tej zabawie prześcigał się w znalezieniu jak najlepszej kryjówki. Dzisiaj już tego nie ma. Gdy wyjrzy się przez okno w środku lata osiedle będzie puste. Dzieci wolą teraz grac na komputerach albo konsolach. To straszne. Dzieci potrzebują ruchu. Inaczej nie będą posiadały odpowiedniej koordynacji ruchowej. Co więcej permanentne granie w gry komputerowe sprzyja otyłości, a to jest coraz większy problem polskich dzieci. Brak ruchu plus uboga dieta powoduje, że dzieci stają się coraz grubsze. Nie tylko tyją, ale spada ich inteligencja. Dzieci mogłyby grać w rozmaite gry logiczne wraz z rodzicami. Jednak dzisiaj nikt nie ma na to czasu.

Both comments and pings are currently closed.